Jedzmy sezonowo!

Zastanawiam się nad sezonowością warzyw i owoców od pewnego czasu, więc postanowiłam w końcu zgłębić ten temat. Bo czy faktycznie jedzenie zimą smutnych, bladych pomidorów transportowanych do nas z Hiszpanii ma sens? Może lepiej najeść się pysznych polskich malinówek latem, a poza sezonem zadowolić się przetworami wykradzionymi z maminej spiżarni?  

Uważam, że druga opcja daje nam więcej korzyści, bo m.in różnicuje naszą dietę,  prowadzi do pełniejszego wykorzystania dostępnych w danym okresie zasobów (#zerowaste) i jest bardziej eko!

Sezonowe jest lepsze, bo…

No właśnie – jeśli weźmiemy pod uwagę te wszystkie zanieczyszczenia związane z transportem czy materiałami potrzebnymi do pakowania, całoroczna dostępność większości produktów na półkach przestanie wyglądać tak różowo. Nie wspominając o tym, że owoce i warzywa, które mają być eksportowane nie są zbierane w fazie pełnej dojrzałości i smaku – takie niestety nie dotarłyby do nas w najlepszym stanie… Osobnym tematem są też środki chemiczne konserwujące eksportowaną żywność, które z pewnością nie pozostają bez wpływu na nasze zdrowie. Czy opieranie swojego zimowego jadłospisu na papryce rodem z Hiszpanii ma sens? Oczywiście wszystko jest dla ludzi, postarajmy się jednak szukać alternatywnych rozwiązań.

Ale zimą „w sezonie” nic nie ma!

Nieprawda! Każda pora roku oferuje nam całą gamę produktów, co więcej, dostosowanych do naszych potrzeb energetycznych. Latem są to m.in. pomidory i ogórki idealne do lekkich sałatek, a zimą warzywa korzeniowe idealne do rozgrzewających zup. Tylko jak radzić sobie z chęcią na pyszne, słodkie truskawki w środku zimy? Co mają robić fani brukselki tacy jak ja, którym kilka miesięcy w roku nie wystarcza do zaspokojenia apetytu? Chyba najlepszym rozwiązaniem są mrożonki – robione samemu w okresie występowania w Polsce danych warzyw/owoców lub kupione w sklepie. Także domowe przetwory mogą pomóc, gdy na półkach brakuje naszych ulubieńców. Suszmy grzyby jesienią, wekujmy ogórki i smażmy powidła latem, by pysznie wzbogacać opartą na sezonowych warzywach i owocach dietę przez cały rok.

BONUS – w listopadzie i grudniu „w sezonie” są:

  • kapusta biała i czerwona, brukselka (choć ta najlepszy smak ma po pierwszych przymrozkach!)
  • jarmuż, cykoria, szpinak
  • dynia, kalafior
  • ziemniak, marchew, seler i pietruszka
  • jabłka i gruszki

Inspiracji na sezonowe lunche szukajcie na naszym Instagramie w zakładce „JEDZENIE”

Jedna myśl na temat “Jedzmy sezonowo!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.