Postanowienia noworoczne

Nigdy nie byłam zwolenniczką postanowień noworocznych. No bo tak na prawdę, komu udaję się w nich wytrwać? Czy to nie są zasady na 1 miesiąc (nieszczęsny styczeń), które dają nam ogromną radość, kiedy postanawiamy z nimi skończyć? To jak tiramisu po 2 tygodniach z Chodakowską. Ale co jeśli naszym postanowieniem nie będzie kolejny karnet na siłownie lub dieta pudełkowa, ale coś co pomoże nam czuć się lepiej dzięki dbaniu o planetę?

Jeśli już bierzemy się za postanowienia przede wszystkim powinny być one na tyle małe, świadome i realne, żebyśmy dali radę w nich wytrwać. A dla korpo myszek po zarządzaniu – zasada SMART. Uważam, że da się zrobić mini EKO postanowienia na rok 2020, które będą tyci krokiem do życia w duchu zero waste, a w których damy radę wytrwać. Oto moje propozycje, tylko nie próbujcie wszystkiego na raz!

Picie wody z kranu

Po co kupować coś co już masz? A z każdą butelką Nałęczowianki wydajesz pieniądze na coś co już jest w twoim kranie! Chcesz coś sprzedać? Stwórz potrzebę! No i stworzyli… O zaletach kranówki możesz przeczytać TUTAJ. Ale rozumiem, nie każdy jest przekonany, jednak producenci wody w butelkach zrobili nam w głowie niezłe zamieszanie. Zainwestuj w filtr do wody. Może być w dzbanku, butelce lub bezpośrednio przy zlewie.

Używanie wielorazowych toreb i woreczków

O tym tez już było. Zauważyłam, że wiele osób chciałoby zacząć używać woreczków na warzywa czy pieczywo ale się wstydzą. Kogo? Pani kasjerki i innych zakupowiczów… bo to dziwne…. Serio? Dziwne to jest pakowanie w plastik każdego warzywa oddzielnie. To jest dziwne. Ale nigdy nie zmienimy tych spojrzeń jeśli nie zaczniemy propagować takiego stylu robienia zakupów. Pani kasjerka się przyzwyczai. Z resztą pokażcie mi jedną osobę która powie „Plastik zajebisty, super sprawa. W oceanach też się sprawdza.” No nie ma takich. Hejt na plastik jest większy niż hejt na bawełniane woreczki.

Nie kupowanie w sieciówkach/fast fashion

To już nie jest tyci wyrzeczenie, to już poważna sprawa. Ja znacznie ograniczyłam zakupy w sieciówkach, ale nie mogę powiedzieć, że całkiem z nimi skończyłam. To jednak jest proces. Uważam, że warto zacząć od rozważenia alternatyw zanim pójdziemy do Zarki po te mom jeans z wysokim stanem, które już wszyscy mają (tak, ja też na tym poległam). No bo przecież są alternatywy! Pisałam już o nich przy czarnym piątku, o tu.

Wprowadzenie dni bez mięsa

O weganizmie i wegetarianizmie są różne opinie. Zdrowe, nie zdrowe, a skąd bierzesz białko? Gdzie witamina B12? A miód jesz? Nie chce tu rozpętać burzy. Ale chyba zgodzicie się, że nie musimy jeść mięsa codziennie. Moja przyjaciółka nie je mięsa w tygodniu. Pozwala sobie na nie tylko w weekendy. I ŻYJE. To może tak bezmięsny poniedziałek (hehe) na dobry początek?

Zamiana jednego kosmetyku na taki bez plastiku

To jest mega łatwe. To nawet nie jest postanowienie, a radość z kupienia nowego kosmetyku (jak już stary się skończy). Ja przestawiłam się na mydło i szampon w kostce i wiecie co, jest ekstra. Szampon z mydlarni 4 szpaki bardzo się u mnie sprawdza, mydło o zapachu pomarańczy z rozmarynem również. Jest teraz mnóstwo naturalnych mydeł, znajdziecie je w każdej drogerii. A jeśli mydło i szampon to granica nie do przeskoczenia, to może krem lub serum w szklanym opakowaniu (one zawsze tak ładnie wyglądają)!

Segregacja śmieci

No ja wiem, nie wszyscy segregujemy chociaż wszyscy o segregacji mówić lubimy… To może zaczniemy? Może chociaż szkło na początek? To dopiero super postanowienie noworoczne!

Mniej samochodu, więcej komunikacji miejskiej

Bardzo proste. Autobusy są cool!

Które postanowienie najbardziej do Was przemawia? Damy radę z chociaż jednym?

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.